piątek, 10 lutego 2017

Wrzuć kwiatek do filiżanki

Tuż przed samymi Walentynkami pomyślałam, że pociągnę tematykę kwiatowo - herbacianą. Pokusiłam się zaparzyć kolejną kwitnącą kuleczkę. Dostałam je od brata chyba na urodziny i tak leżały i czekały na swój czas. Niestety w sklepie wrzucono różne herbaty do jednej torebki bez jakichkolwiek informacji. Stwierdziłam więc, że jak wszystkie poprzednie, tak i ta powinna być zaparzana w dzbanku. Czy słusznie? Zobaczcie: 






No niestety niesłusznie. Jest to herbata na filiżankę lub na mały dzbanuszek. Mój okazał się trochę za duży. Poszperałam i okazało się, że jest to biała herbata kwitnąca o nazwie Truskawka Lichee. Zalewając wodą o temperaturze 75 stopni Celsjusza, rozwija się kwiatek śliwy chińskiej. Ja nie mogąc się powstrzymać, napiłam się jej bez żadnych dodatków i mi smakowała. Natomiast następnym razem planuję zrealizować wymyślony przez mnie przepis z dodatkiem cytryny, liści mięty lub melisy i słodzonej miodem lub cukrem. Poniżej Lichee przełożona do filiżanki. Taką herbatkę można bowiem zalewać nawet 3 razy. Parzymy od 7 do 10 minut.



A tutaj bohaterka poprzedniego posta: Zmierzch Orientu w szklance.


Potem trochę mnie poniosło i chcąc uchwycić piękno tych herbat, eksperymentowałam z różnymi ekspozycjami. Szaaaaaaał!

 


Niechaj więc 14-go stół Wasz zwieńczy kwiatów pełen dzbanek a filiżanki wypełnione bursztynowym blaskiem, ciesząc oko, pieścić będą usta romantycznych kochanków - że se tak górnolotnie rzeknę  ;)

Poprzednio:

8 komentarzy:

  1. Piękne się prezentują te herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojeju ja aż bym się bała pić takiego cuda:D pięknie to wygląda! obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zalewać parę razy także nie nie bój żabola :D Ale jeśli ktoś nie gustuje w herbatach białych lub zielonych, to zapewne zaleje raz i na wieki wieków amen. ;)

      Usuń
  3. Wygląda zjawiskowo! Jak ozdoby z kwiatami w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że w Biedronce będą kiedyś takie cuda :D Albo zmuszę kogoś, żeby mi kupił, bo wygląda to naprawdę prześlicznie, a chyba sama nigdy bym się nie zdecydowała, jaką kupić. Dla takich wrażeń estetycznych jestem nawet w stanie polubić herbatę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się tak spodobało, że jeszcze kupię niejedną pewnie ;)

      Usuń

Zostaw swój komentarz :)